Sezon 2006/07 w I lidze był dla Jagiellonii Białystok czasem ogromnych nadziei i oczekiwań. Po latach spędzonych w niższych ligach, kibice zaczęli wierzyć w możliwość powrotu ich ukochanego klubu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jagiellonia zbudowała solidny zespół, który pod wodzą trenera, wprowadził odważny styl gry, stawiając na młodych, utalentowanych zawodników.

Kluczowym momentem tego sezonu był mecz w 28. kolejce, który rozgrywał się na stadionie w Białymstoku. Jagiellonia zmierzyła się z Górnikiem Łęczna, a wynik tego spotkania przesądził o losie drużyny. Zwycięstwo 3:0 pozwoliło Jagiellonii w pełni uwierzyć w swoje możliwości. Atmosfera na stadionie była niesamowita, a radość kibiców nie miała granic.

Ostatecznie, po 34 kolejkach, Jagiellonia zakończyła rozgrywki na pierwszym miejscu, zdobywając 73 punkty. Powrót do Ekstraklasy był spełnieniem marzeń dla wielu pokoleń kibiców, którzy pamiętali czasy świetności klubu. Ten awans nie tylko przywrócił Jagiellonię do elity polskiego futbolu, ale także zjednoczył społeczność Białegostoku, która mogła ponownie cieszyć się z sukcesów swojej drużyny.

Awans do Ekstraklasy oznaczał także większe wyzwania, ale zespół był gotowy na tę próbę. Przez lata Jagiellonia stała się nie tylko konkurencyjnym zespołem w lidze, ale również stałym bywalcem w europejskich pucharach. Dzięki determinacji i ciężkiej pracy, klub zdołał się utrzymać w najwyższej klasie rozgrywkowej, a radość z awansu wciąż pozostaje w pamięci fanów. Wspólne świętowanie tego sukcesu było niezapomnianym momentem, który na zawsze odmienił historię Jagiellonii Białystok.