Klęska w Szczecinie praktycznie pozbawiła Jagiellończyków szans na medal i najważniejsze było to, by się zmobilizować na rewanż i honorowo zakończyć sezon. Pod tym względem Białostoczanie stanęli na wysokości zadania. - Wszyscy wierzyliśmy, że skoro przeciwnik był w stanie tak szybko strzelić nam parę bramek, to my też możemy to zrobić - ocenia w klubowych mediach Jagi trener drużyny CLJ U-17 Jan Pawłowski. - Trzeba podziękować chłopakom za to, ile serducha zostawili, jak wierzyli do końca mimo tak trudnych okoliczności - dodaje. Żółto-Czerwoni wyszli na prowadzenie w 27. minucie, kiedy Adam Lis wpadł w pole karne i popisał się płaskim, precyzyjnym uderzeniem z 15 metrów i futbolówka zatrzepotała w siatce. Mający ogromny zapas bramowy goście wyrównali po zmianie stron, kiedy odbitą od słupka piłkę do siatki skierował Maciej Rzońca. To pozbawiło gospodarzy jakichkolwiek nadziei na odrobienie strat, ale Żółto-Czerwoni ambitnie walczyli do końca i zostali za to nagrodzeni trafieniem Jana Konachowicza, które dało im zwycięstwo. Mistrzem Polski do lat 17 została Legia Warszawa, która w dwumeczu okazała się lepsza od Śląska Wrocław (1:1 i 2:1).